Geoblog.pl    micwasik    Podróże    Azja Południowo-wschodnia (Tajlandia, Laos, Kambodża) 2008/2009    Muang Sing
Zwiń mapę
2008
19
gru

Muang Sing

 
Laos
Laos, Muang Sing
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 10194 km
 
Muang Sing.

Jedno z miast najbardziej wysuniętych na północ, podobnie jak Luang Nam Tha szczycące się bogactwem mniejszości etnicznych. Agencje turystyczne oferują wiele trekkingów, z możliwością nocowanie u rodziny (2 dni za 300.000 LAK, ~ 25 USD), co wydaje mi się kolejna ściema, ze to niby autentyk – jak może być oryginalnym przeżyciem coś, co ci ludzie robią na co dzień? Mniejszości etniczne można zobaczyć choćby na targu w samym mieście (kobiety w etnicznych strojach, z tradycyjnymi fryzurami). My zrobiliśmy sobie trek indywidualny – miał być dłuższy, ale w ciągu jednego dnia zobaczyliśmy dość i z opinii osób, które były dłużej zobaczyliśmy wszystko, co było do zobaczenia (np. już po raz wtóry kobiety kąpiące się w sarongach w rzece, tym razem nawet topless ;) – choć ze względu na ich wiek raczej nie było na co patrzeć ;)). Naprawdę niskie temperatury nocą nie zachęcają tez do spania pod namiotem. Z „highlightow” niezapomnianym przeżyciem było przedzieranie się przez dżungle (łatwo zgubić szlak/ścieżkę) i się zgubić. Widzieliśmy myśliwego ze strzelba na polowaniu. Z ciekawostek: wioski maja swego rodzaju bramy chroniące wioskę przed złymi duchami (nie należy jej dotykać). Z niemiłych doświadczeń dzieci żebrają w wioskach i raczej nawet nie chce się robić zdjęć, bo człowiek czuje się intruzem w czyimś domu... Jako kontrargument zaproszono nas na imprezę w środku dnia (Akha akurat Nowy Rok obchodzili) i poczęstowano nas jadłem i napitkiem (lao lao – samogon ichni – cieniasy zachodnioeuropejskie nie mogli przełknąć ;)) J! Rękodzieło jest raczej wątpliwej jakości i wciąż ma się wrażenie, ze „lokalsi” widza w turyście wyłącznie USD...
Ogólnie Muang Sing to dolina – o 22-ej prawie brak ludzi na ulicach i tylko nieliczne restauracje jeszcze są otwarte. No i oczywiście MEGA zimno...

Mini-przygoda. Ponieważ Muang Sing jest – jak już wspomniałem - mega depresyjne, chcieliśmy się za wszelka cenę stamtąd wydostać. Autobusy już odjechały, stop oczywiście nie działał, nawet w wacie nie pozwolili nam rozbić namiotu / przespać się. Przy pomocy Phrasebooka Lonely Planet dopytaliśmy się o „accomodation” i trafilismy na nasz najlepszy nocleg za oferowaną cenę (60=>30.000 LAK, ~ 2,5 USD / dwojka). Super elegancko, czyściutko – tip top, a na dodatek super pyszne jedzenie pod nosem. Z powodu opóźnienia kelnerskiego bonusowo zaserwowano nam gratis sandwiche, co zakwalifikowało się (sic! ;)) na napiwek J! Polecam: Tinthard, przy drodze do pagody - Chiang Tung G.H., Phou That Lodge.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
micwasik
Michal Wasik
zwiedził 7% świata (14 państw)
Zasoby: 138 wpisów138 0 komentarzy0 0 zdjęć0 0 plików multimedialnych0